Jedną z zawodniczek, które wzięły udział w inauguracji Rafa Nadal Academy Padel Tour by The Adecco Group, była Martita Ortega…
Jedną z zawodniczek, które wzięły udział w inauguracji Rafa Nadal Academy Padel Tour by The Adecco Group, była Martita Ortega. Oprócz tego, że wielokrotnie odwiedzała akademię, reprezentowała jej barwy w Hexagon Cup: „Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam, widzę, że akademia jest coraz większa. Jednocześnie jest bardzo przytulna, wszystko jest blisko, elegancko i nowocześnie – naprawdę wymiata! Gdy byłam mała, marzyłam o tym, żeby chodzić tu do szkoły i trenować każdego dnia. Myślę, że samo budzenie się w takim miejscu już daje kopa do działania”.
Kolejną wielką postacią światowego padla jest Gemma Triay, która zna akademię na wylot i również była częścią zespołu RNA w Hexagon Cup: „Za każdym razem, gdy tu jestem, widzę coś nowego. Uważam, że akademia jest spektakularna, po prostu piękna. Zauważyłam też trzy nowe korty do padla, które robią niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że w przyszłości powstanie tu też akademia dla graczy padla. Skoro jest już infrastruktura tenisowa… Dlaczego nie?” – zastanawiała się zawodniczka z Minorki.
Podobnie uważa Álex Ruiz, który przy każdej wizycie na Majorce czuje się w akademii jak w drugim domu: „Akademia jest czymś niesamowitym. Myślę, że mają tu wszystkie możliwe narzędzia, aby zawodnicy mogli rozwijać swoją karierę – coś, czego mi brakowało w przeszłości, gdy zaczynałem przygodę ze światem padla. Uważam, że te technologie i postęp w infrastrukturze to coś wspaniałego dla profesjonalnego sportowca. Opisałbym to miejsce jako raj, nie tylko dla sportu, ale dla każdego, kto chce poświęcić się światu elity”.
Przez lata wielu graczy z profesjonalnego cyklu nie tylko tu trenowało, ale także rywalizowało. Jeden z najbardziej lubianych zawodników, Miguel Lamperti, został mistrzem turnieju Challenger rozgrywanego w Manacor: „Grałem w wielu pięknych miejscach, ale widziałem niewiele takich akademii jak ta Rafy. Dla każdego sportowca, który podziwia Rafę, możliwość gry w takich obiektach to przywilej. Z pokoi hotelowych widać bezpośrednio kort, a publiczność dopisała w spektakularny sposób. Jestem bardzo wdzięczny za to, jak mnie tu potraktowano”.
W akademii wygrywała również inna była „numer jeden” na świecie, Marta Marrero: „Bardzo chciałam poznać akademię i muszę przyznać, że przerosła ona moje wszelkie oczekiwania. Jest spektakularna, a dzisiejsza wizyta w muzeum była idealnym zwieńczeniem tygodnia. Jestem bardzo szczęśliwa”.
Skoro mówią to najlepsi gracze na świecie… Trzeba im uwierzyć!
